Tymczasowy Dom Wychowawczy MIRABEL

Wpis

piątek, 09 marca 2012

Czy uda się Avilowi osiągnąć równowagę emocjonalną?

Niedziela 04.03.2012

Wstępny plan, jaki sobie zrobiłam, zakładał, że
przez co najmniej tydzień niczego z Avilem nie ćwiczę. Daję mu totalny luz, aby
mógł spokojnie poznać nowe środowisko i przyzwyczaić się do niego. Jedynie
konsekwentnie wymagam dobrego zachowania w określonych sytuacjach, np. nie
ciągnięcia na smyczy, grzecznego przechodzenia przez próg, nie skakania na mnie,
powrotu na zawołanie itd. Dzisiaj mój plan uległ  małej modyfikacji.

Ponieważ wielkie było moje zdziwienie po porannych
wyczynach, gdy nagle po południu pies był jakby odmieniony! Moje tłumaczenie
zaczęło przynosić efekty! Zaskakująco szybko. Czy on taki mądry, czy ja tak
dobrze tłumaczę? Myślę, że jedno i drugie.

Wieczorny spacer to potwierdził. Pies chwilami
grzecznie szedł przy nodze - zarówno na smyczy, jak i bez J. Reaguje w 90 % na zawołanie, prawie nie zdarza mu
się na mnie skakać. Normalnie szok! Wniosek jest taki, że gdy zaoferowałam
Awilowi po prostu spokój i konsekwencję, szybko i ładnie przyswoił podstawy.
Czyli możemy zacząć ćwiczyć.

Wzięłam go też dzisiaj do mieszkania,  żeby
zobaczyć, jak będzie się tam zachowywał - dla niego mogła to być trudna sytuacja
ze względu na przejścia w poprzednich domach.

Był trochę niespokojny i
popiskiwał, ale po jakimś czasie się uspokajał i grzecznie leżał na miejscu
zasypiając i oczywiście chrapiąc ;). Od czasu do czasu wstawał, obwąchiwał
wszystko jeszcze raz, żeby znów się położyć. Awil ma jedną wspaniałą zaletę: NIE
SZCZEKA. Gdy  działo się coś na zewnątrz, podnosił głowę i ewentualnie cicho
popiskiwał.

Mój
plan zakładał od początku:

  1. zmianę diety
  2. używanie tylko szelek, bez obroży, która wywołuje u
    niego frustrację
  3. po tygodniu rozpoczęcie ćwiczeń (tu nastąpiła zmiana, delikatne ćwiczenia
    rozpoczniemy jutro)
  4. KASTRACJĘ!!!!!!!!!!!:)

Problemy, jakie mają ludzie z psami w większości wynikają z braku zaspokojonych potrzeb psa. Jedną z takich potrzeb jest poczucie bezpieczeństwa. Czy pies może czuć się bezpiecznie przy sfrustrowanym człowieku,  w domu, gdzie ciągle są krzyki, w domu, gdzie nie ma ustalonych jasnych zasad? Odpowiedź jest oczywista "NIE", ale czy człowiek zdaje sobie sprawę z własnego stanu emocjonalnego. Często pies ma być lekarstwem, namiastką, zastępstwem, pocieszeniem.... To naprawdę nie są dobre powody wzięcia psa. Trzeba pamiętać, że psy są bardzo wrażliwe i bardzo silnie odbierają nasz stan emocjonalny. To człowiek powinien być liderem w tym związku psio-ludzkim, ale lider to jednostka ODWAŻNA, SILNA i STABILNA EMOCJONALNIE, SPOKOJNA, ZRÓWNOWAŻONA, UMIEJĄCA PODEJMOWAĆ DECYZJE I KONSEKWENTNIE JE EGZEKWOWAĆ.

Avil z dnia na dzień ma coraz większe zaufanie do mnie i poczucie bezpieczeństwa. Nie musi walczyć, ani bronić niczego. Mój stan emocjonalny jest stabilny, moje propozycje są dla niego korzystne, dlatego coraz chętniej robi to o co go poproszę. Cokolwiek chcę, żeby zrobił nie używam siły ani nacisku. Daję mu czas na zastanowienie się. I tylko pomagam mu dokonać właściwego wyboru :))) Decyzja oczywiście jest jego:))))))).

 Jak w małżeństwie. Facet myśli, że rządzi i podejmuje decyzje, jest przecież głową rodziny, ale osadzoną na szyi....:)))


 

http://www.pomocnalapa.pl/mods/cms/public/uploaded/700%20x%20131.png

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
mirabel1972
Czas publikacji:
piątek, 09 marca 2012 20:11

Polecane wpisy

Trackback